Na 1 przepis proponuję Wam "Zebrę". Zajmuje trochę czasu, ale wynik jest rewelacyjny!
I jeszcze jedno: Gdy pojawi się * odsyła to na dół strony z wyjaśnieniem.
A przepis brzmi:
- 5 jajek, białka i żółtka oddzielnie
- 1 szklanka drobnego cukru do wypieków
- 1 szklanka wody gazowanej (lub innego napoju gazowanego np. fanta)*
- 1 szklanka oleju słonecznikowego
- 3 szklanki + 2 czubate łyżki mąki pszennej
- 2 czubate łyżki kakao
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- aromat do ciast (np. pomarańczowy, rumowy, cytrynowy)
Wszystkie składniki do ciasta powinny mieć temperaturę pokojową. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, przesiać.
Białka ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodając stopniowo cukier.
Dodać żółtka i dalej ubijać (tą samą przystawką), do połączenia się
składników.
Mąkę, olej, aromat i wodę dodawać do ciasta stopniowo i na zmianę,
mieszając po każdym dodaniu drewnianą łyżką lub szpatułką, tylko do
połączenia się składników i delikatnie, by piana nie 'siadła'.
Ciasto podzielić na 2 równe części. Do jednej dodać 2 przesiane łyżki
kakao, a do drugiej dodatkowo 2 przesiane łyżki mąki. Tortownicę o
średnicy 23 cm wysmarować masłem i posypać bułką tartą (można również
wyłożyć papierem do pieczenia). Na sam środek formy nakładać na
przemian po 2 łyżki ciemnego i jasnego ciasta (ma się stopniowo
rozlewać), najlepiej robić to dużą łyżką np. chochelką.
Piec około godziny (sprawdzić patyczkiem) w temperaturze 180ºC
(najlepiej pierwsze 20 minut piec w niższej temperaturze np. 160ºC). Po
ostudzeniu pokryć polewą czekoladową jasną lub ciemną, wg uznania
(niekoniecznie).
Smacznego :).
* szklanka o pojemności 250 ml
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz